Golin – #HOT16CHALLENGE2 – Lyrics
Linie papilarne to panczlajny, mam odciski
Pomaganie rąk nie brudzi, załóż rękawiczki
Golin wersja bragga – to moje hot sixteen
Nawijam to bez maski jak pieprzony Stanley Ipkiss
Łuski pana-Golina, a skąd tu tyle trupów?
Mówią Cejrowski rapu bo to wypierdala z butów
To szesnastka, lepiej nie tykaj niepełnoletnich
Pomogę Ci na pętli panie Jeffrey Epstein
Niezbyt sexy, ale w sumie wisi mi to
Rachunek sumienia – mam to w chuju jak Bill Clinton
Liryczna omoplata jak rozpychasz się łokciem
Ziemia nie jest płaska, no chyba, że po gołdzie
Amazonia płonie – Jeff krezus liczy forsę
Na głupotę nie ma leku, proszę o szczepionkę
Drugi Salvador, ustawa jest na horyzonciе
Nie zachodź tyle w głowę, jeszczе zajdziesz w ciążę
Ziemi odchodzą wody – chyba widzę główkę
Mego wizerunku nie ociepli Greta Thunberg
Te Wasze rapsy – Lana Del Rey i backmasking
Anal of the year, który wykręcił Polański
Dowody namacalne są jak Harvey Weinstein
Wera Rosati przynajmniej ma na nowe trampki
Każdy dumny paw – chce aby bili brawo
Skończą jak Jimmy Hendrix co zachłysnął się sławą
Głowa w gilotynie Danahera na jiu-jitsu
Dzisiaj tak wygląda nowojorski stan umysłu
Odpal tego jointa, jakbyś wynalazł ogień
To gorejący krzak – właśnie rozmawiasz z bogiem
Dziś nie pójdziesz spać, sen to kuzyn śmierci
Kazała mi tu wpaść i przewinąć te wersy
Nie daj się zwariować, fatalne będą skutki
“Lot nad kukułczym gniazdem” – lektura do poduszki…
Twoja lektura do poduszki
